
Był to naprawdę udany wyjazd, zarówno dla nas jak i psów ^^ Psikut miłością dozgonną pokochał morze.. w końcu nie codziennie widzi się tak wielką wodę mieszkając na śląsku.

Pierwsze dwa dni pobytu spędziliśmy na spacerowaniu i szaleństwach plażowych.. Psy pływały, ganiały za piłką i goniły po piasku mówiąc krótko fun życia.



Woda w morzu była zimna, ale psom to w żadnym wypadku nie przeszkodziło w szaleństwach..


Weekend spędziliśmy na sopockim hipodromie na zawodach agility. Pogoda dopisała aż za bardzo i to niestety nas dobiło, bo Psikut jak jest bardzo ciepło biegać nie lubi..
Sobotę rozpoczeliśmy zdisowanym egzaminem( http://www.youtube.com/watch?v=Jnb2p3e_b7c&feature=related ), później ładne (czyste) agility (http://www.youtube.com/watch?v=RnwWAT-FyJQ ) i zdisowany jumping.


Niedzielę rozpoczęliśmy czystym jumpingiem (http://www.youtube.com/watch?v=W3MdPB4yKn4) z punktami za czas:( Kolejne dwa biegi disy ze względu na ciepło. Niemniej Psikut zdobył sympatie publiczności i co ważniejsze zaliczył wszystkie strefki.


Może i zawody nie zaowocowały w super wyniki ale na pewno w świetną zabawę. Udało się spotkać starych i nowych znajomych i to jest właśnie fajne...
Na koniec

Pozdrawiamy wszystkich czytających! :]
Zapraszam do komentowania i do odwiedzania naszego bloga!
Marta i Psikut