Ostatni wpis z ostatniego dnia marca, a tu już prawie połowa maja.. Niesamowicie szybko leci czas. Trzeba nadrobić.
U nas wszystko w porządku, ja żyje maturami i staram się między tym arkuszowym szałem znaleźć czas na dłuższy spacer, jak czasu po prostu brakuje Psikut wyleguje się w łóżku i jakoś mu to nie przeszkadza za bardzo. Jak znajdzie się czasu wiecej chodzimy na pola i tam biegamy z piłką, ćwiczymy sztuczki itp.
W ostatni weekend kwietnia byliśmy na zawodach Dog Chow Disc Cup Chorzów 2012, które inaugurowały sezon dcdc w Polsce :] Startowaliśmy w samym toss&fetchu, bez rewelacyjnych wyników, ale była to suma kilka czynników i w sumie na dużo nie liczyłam. :] Niemniej weekend spędzony we wspaniałym towarzystwie w świetnej atmosferze. Czego chcieć więcej?
Tydzien temu nasza ekipa spacerowa powiększyła się o jednego bordera. Madi jest małym uroczym stworzonkiem z pięknymi paczałkami :P
Ja na swoje maleństwo musze jeszcze poczekać, ale już niedługo..
A teraz wstawiam wszystkie zaległe zdjęcia, które powinien ujrzeć świat. W rolach głównych Psikut, Kiara, Zoe i Madi.

I paczałki !

I dwa Psikuty z dcdc, dzięki uprzejmości Asi Korbal

Na koniec ruda klusia (własność howoli CLeverred)

I jeszcze jedno..