
6 grudnia to dzień kiedy nawet wśród dorosłych panuje radość i entuzjazm.. A na facebooku wylewa się tona mikołajkowych zdjęć.. Choinki czapki lampki i tym podobne gadżety. Im więcej tym lepiej..
Nie ukrywam że też lubie te wariactwa.. Mialam pomysł na super zdjęcie, niestety ograniczyła mnie przestrzeń mojego pokoju.. i z pomysłu została tylko część.. Niemniej zdjęcia są, powstały i przynajmniej w moim odczuciu są miłe dla oka..
A wczorajsze popołudnie i wieczór spędziliśmy (Ja i Fruk, Psikut za takimi spendami na małej przestrzeni nie przepada) u Tinty Lomisi i malutkiej Iso w towarzystwie dodatkowo Madlenki, Sorina, Susełki i Norisi.. Był dziki szał.. Zabawy.. I... sesja zdjęciowa.. Najpiękniejsza najśliczniejsza.. by Natalia (+foto ; pierwsze zdjęcie Frucznika w tym poście, nadal patrze i sie rozpływam, mam aktualnie najpiękniejszy pulpit ever! ) Oprócz tego ploteczki, śmiechy, hihy i pyszne jedzonko.. Spotkanie jak zwykle należące do udanych !
A w myśl idei jak wszyscy to wszyscy również dzis zakupiłam kultowe lampki z biedronki.. I męczylam pieski znowu..
prezenty mikolajkowe wciąz w drodze.. poczta ma duzo zamówień..
dla frucznika idą szelki nowe :]
dla psikuta i frucznika zarazem paczuszka ze smaczkami..
A ja... myśle nad krótkim cyklem notek o sztuczkach.. co myślicie?
Piszcie w komentarzach !